Kosmetyki naturalne – od czego zacząć? - polki.lu
19208
single,single-post,postid-19208,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive
18341878_276385019489209_30327155731486319_n

Kosmetyki naturalne – od czego zacząć?

Kosmetyki naturalne szturmem podbijają rynek, ale co to właściwie znaczy „kosmetyk naturalny”? I czym się różni od tego z Loreal, Dove czy nawet Chanel? Zgodnie z wytycznymi ekspertów przy Komitecie Zdrowia Publicznego Rady Europy (ESCOP) z września 2000 r, składniki kosmetyków naturalnych muszą być:

– wyłącznie pochodzenia roślinnego, zwierzęcego (bez szkody dla zwierząt np. wosk pszczeli, lanolina) lub mineralnego,

– uzyskane przy użyciu niskiego przetworzenia (np. tłoczenia, destylacji, ekstrakcji, suszenia).

Co ważne, nawet barwniki, konserwanty oraz substancje zapachowe w kosmetykach naturalnych muszą być pozyskiwane z roślin – i to szczególnie odróżnia je od tych masowych, w których pełno toksycznych substancji powodujących alergie, choroby skóry i nie tylko. Spójrz na skład kremu, którego używasz na co dzień – a z pewnością po wnikliwej analizie będziesz chciała go wyrzucić do kosza. Producenci obiecują szybkie efekty, a my je uzyskujemy wsmarowując w siebie pochodne ropy naftowej i silikony (podobne do tych uszczelniających fugi w łazience). Może i skóra jest gładka a włosy lśniące – ale długoterminowe efekty będą fatalne a my będziemy zmuszone korzystać z coraz większej ilości produktów.

Jak wyrwać się z tego błędnego koła?

Czytać etykiety! Dla wszystkich zainteresowanych ich rozszyfrowaniem polecam bazę danych EWG http://www.ewg.org/skindeep/ która podaje szkodliwość danego składnika w kontekście odporności organizmu, raka, rozrodczości (tak, wiem – to straszne!) oraz rozwoju alergii. Dla ułatwienia codziennych zakupów przygotowałam „Czarną listę składników”, których powinnyśmy unikać: https://jadorebio.com/pl/content/7-o-nas.  Warto ją zapisać na telefonie, aby już nigdy nie dać się nabrać w drogerii.

Kosmetyki organiczne

Kosmetyk naturalny to nie to samo co organiczny. Nie mniej jednak, wiele kosmetyków naturalnych zawiera składniki z upraw organicznych, i jest to podane na etykiecie.  To ważna informacja, bo dzięki temu wiemy, że czystek w naszym hydrolacie nie był pryskany chemią. Pomimo iż nie wszystkie marki (w szczególności te mniejsze) mają certyfikaty, głównie ze względu na wysokie koszty ich utrzymania i kontroli – to wiele z nich używa składników organicznych do produkcji.

Marki, które polecam

W ostatnich latach w Polsce powstało wiele firm produkujących naturalne i organiczne kosmetyki. Są one robione z pasją i sercem, co ma wielkie znaczenie dla ich estetyki i skuteczności. Przeprowadzając się do Luksemburga szukałam równie dobrych marek, ale dostępne tutaj Lavera czy dr. Hauschka nie mają w sobie tej magii co kosmetyki tworzone w małych, rodzinnych manufakturach. Dlatego też postanowiłam otworzyć J’adore bio – sklep internetowy, który skupia wszystkie wspaniałe firmy (nie tylko polskie), których produkty przetestowałam i gorąco polecam.

A oto kilka z nich:

  • Make Me Bio
  • Clochee
  • Bio IQ
  • BIO LINE
  • Kozmetics

Zapraszam na zakupy na www.jadorebio.com !

P.S. Jeśli znacie jakieś fajne, niszowe marki naturalnych kosmetyków, dajcie znać!

unnamed