Kulinarna Polka IV - Fotorelacja - polki.lu
21123
post-template-default,single,single-post,postid-21123,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Kulinarna Polka IV – Fotorelacja

W mroźny lutowy wieczór, kolejna edycja Kulinarnej Polki przeniosła nas do słonecznej Portugalii. W przytulnym mieszkaniu naszej gospodyni wieczoru, Marty, mogłyśmy poczuć się jak w lizbonskim barze, przy dźwiękach muzyki fado sącząc białe lub czerwone porto, zagryzając różnymi serami, kiełbasami i kanapeczkami z pastą z sardynek lub tuńczyka. Marta opowiedziała nam, że porto wcale nie pochodzi z miasta o tej samej nazwie, ale jest wzmacnianym winem portugalskim, wytwarzanym z winogron zbieranych w dolinie rzeki Duero na północy kraju, w jej środkowym biegu. Porto dojrzewa i jest butelkowane w mieście Vila Nova de Gaia (zwane przez mieszkańców po prostu Gaia), dokąd dawniej było transportowane w beczkach drogą rzeczną (obecnie lądową) z regionu Alto Douro, gdzie powstaje. Porto jest alkoholizowane, co oznacza, że w toku fermentacji dodaje się do niego czysty alkohol (o mocy 77%), żeby proces fermentowania zatrzymać. Smak (najczęściej identyfikowany jako półsłodki lub słodki) jest zróżnicowany w zależności od rodzaju (tawny, ruby, vintage, reserve, wina rocznikowe i nierocznikowe). Zawartość alkoholu w porto wynosi ok. 20%.

Nasze kubki smakowe doceniły również wyśmienitą sałatkę z ośmiornicą czy Caldo verde, delikatną w smaku ziemniaczano-jarmużową zupę. Marta odkryła przed nami również tajemnice tej słynnej muzyki. Słowo fado oznacza los, przeznaczenie. Trzeba przyznać, że w tych nostalgicznych, nastrojowych utworach, śpiewanych przez jednego wokalistę przy akompaniamencie dwóch gitar można odnaleźć wyjątkową intensywność doznań, poruszenia i przeżywanych emocji. Pełne tęsknoty, smutku i przygnębienia słowa poruszają serca ludzi na całym świecie. Kompozycje są doskonałym połączeniem wyrafinowanego stylu (choćby ze względu na wyszukane rymy) i prostoty. Ich słowa często dotykają bardzo przyziemnych tematów, którym artyści nadają poetyckiego, niecodziennego wymiaru. Fado wykonuje się jedynie w języku portugalskim, co sprawia, że pieśni nabierają wyjątkowego charakteru, pełnego afrykańskich lub południowoamerykańskich wpływów. Muzyka powstała w XIX wieku w biednych, portowych rejonach Lizbony. Dopiero później stała się popularna również w innych rejonach kraju.

Daniem głównym naszego wieczoru był oczywiście dorsz, który Portugalczycy podają na setki sposobów. Tym razem przygotowałyśmy przepyszną wersję Bacalhau com natas, czyli z ziemniakami. Potrawa była wyśmienita i chyba wszystkie zdecydujemy się wkrótce powtórzyć jej przygotowanie w domu mimo wielogodzinnego moczenia solonego płata dorsza, które się z tym wiąże.

Uwieńczeniem kolacji były równie słynne babeczki budyniowe z ciasta francuskiego charakterystyczne dla kuchni portugalskiej, Pastéis de nata, których najsłynniejszą wersją są te sprzedawane w Belém.

Dziękujemy pięknie Marcie i jej chłopakowi André za wspaniały wieczór oraz serdeczne ugoszczenie nas w zrelaksowanym stylu portugalskim.

Was, Drogie Polki.lu zapraszamy na następne spotkanie z naszego kulinarnego cyklu. Jednocześnie zachęcamy wszystkie członkinie – jeśli macie ciekawe pomysły i chciałybyście podzielić się sekretami swojej ulubionej kuchni, zapraszamy do kontaktu z nami. Bardzo chętnie pomożemy Wam zorganizować kolejny wieczór.