Zdrowa Polka w Bourglinster - Fotorelacja - polki.lu
23545
post-template-default,single,single-post,postid-23545,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Zdrowa Polka w Bourglinster – Fotorelacja

Las o tej porze roku, zimowej, ale bez śniegu jest troche szaro-bury. Jednak uważnemu obserwatorowi uda się dostrzec ukryte życie różnorodnych hub na powalonych drzewach czy mchów i porostów o fantazyjnych kształtach.

Mimo że pogoda postraszyła nas śniegiem z deszczem na początek marszu, to zaraz potem wyjrzało słońce i wszyscy bez wyjątku mogli docenić piękne i szerokie szlaki pozostałe jeszcze po Rzymianach, których trakt z Luksemburga do Trewiru wiódł właśnie przez Zielony Las. Pozostałości po interesującej przeszłości okolic Bourglinster spotykaliśmy wielokrotnie, jak choćby ukryte w lesie ślady osadnictwa z V-IV wieku p.n.e czy też wspaniały zamek w Bourglinster o burzliwej historii i przechodzący z rąk do rąk od XI wieku aż do przejęcia go przez państwo Luksemburga.

Nasza tradycyjna przekąska, tym razem na bazie orzechów i nawiazująca do ciasta Królów (galette des rois), ktore tradycyjnie piecze się na 6 stycznia, pozwoliła nam w doskonałej kondycji pokonać 15 km w 3 godziny, co oznacza, że był to jak dotychczas najdłuższy marsz Zdrowej Polki.

Brawa dla wszystkich aktywnych, ktorzy towarzyszą nam w tym cyklu marszów.