27 Paź Zdrowa Polka w Manternach – Fotorelacja
Przepiękny jesienny poranek z nieśmiałym słońcem powitał nas w Manternach na tym październikowym marszu. Grupa chętnych okazała się bardzo liczna, bo też i marsz był zapowiadany jako jedna z piękniejszych ścieżek w Luksemburgu.
Na skraju wioski ścieżka poprowadziła nas przez pastwiska porośnięte starymi, sękatymi drzewami owocowymi. Po przejściu wyjątkowo błotnistego odcinka, wkroczyliśmy do rezerwatu przyrody Manternacher Fiels wąską ścieżką do lasu w kanionie. Położenie lasu na zacienionym zboczu „Fielsmillen” zapewnia mu dużą wilgotność i chłód. Martwe drewno leży nad morzem wapiennych głazów, pokrytych grubymi warstwami mchu, a pomiędzy nimi można dostrzec edemiczny gatunek paprotki Języcznika zwyczajnego, który wystepuje tylko w starych lasach.
Po drodze natkneliśmy się również na pozostałości starego młynu w dolinie Syr, nad dawnym tartakiem w środku lasu na winnica Manternacher Fiels, a nieco później na potężne wapienne klify. Skały te są porośnięte bluszczem, porostami i mchem i wznoszą się do 50 metrów. Za Michaelslay ścieżka prowadzi w górę po ponad 100 stopniach wykutych w skale, na plaskowyż z którego roztacza się przepiękny widok na dolinę i gdzie mogliśmy odśpiewać urodzinowe „100 lat” dla Mirki.
Kolejnymi atrakcjami były punkty widokowe na płaskowyżu Lelliger i wędrówka przez głęboki Kerbtal w dolinie Schlammbach, który miejscowi nazywają również „Małym Kanionem”, ponieważ woda dziko pogrąża się w głębinach przez skały i drewno.
Na koniec zeszliśmy starymi schodami między położonymi tarasowo winnicami podpartymi suchymi murami. Kapryśna jesienna pogoda utrzymała się do końca naszego marszu i trochę obłoceni, ale zadowoleni dotarliśmy do parkingu.
Do zobaczenia w listopadzie na kolejnym marszu Zdrowej Polki!
Dziękujemy Wiesławowi Kilian za piękne zdjęcia!








































































