Zdrowa Polka w Manternach - Fotorelacja - polki.lu
23911
post-template-default,single,single-post,postid-23911,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Zdrowa Polka w Manternach – Fotorelacja

Przepiękny jesienny poranek z nieśmiałym słońcem powitał nas w Manternach na tym październikowym marszu. Grupa chętnych okazała się bardzo liczna, bo też i marsz był zapowiadany jako jedna z piękniejszych ścieżek w Luksemburgu.

Na skraju wioski ścieżka poprowadziła nas przez pastwiska porośnięte starymi, sękatymi drzewami owocowymi. Po przejściu wyjątkowo błotnistego odcinka, wkroczyliśmy do rezerwatu przyrody Manternacher Fiels wąską ścieżką do lasu w kanionie. Położenie lasu na zacienionym zboczu „Fielsmillen” zapewnia mu dużą wilgotność i chłód. Martwe drewno leży nad morzem wapiennych głazów, pokrytych grubymi warstwami mchu, a pomiędzy nimi można dostrzec edemiczny gatunek paprotki Języcznika zwyczajnego, który wystepuje tylko w starych lasach.

Po drodze natkneliśmy się również na pozostałości starego młynu w dolinie Syr, nad dawnym tartakiem w środku lasu na winnica Manternacher Fiels, a nieco później na potężne wapienne klify. Skały te są porośnięte bluszczem, porostami i mchem i wznoszą się do 50 metrów. Za Michaelslay ścieżka prowadzi w górę po ponad 100 stopniach wykutych w skale, na plaskowyż z którego roztacza się przepiękny widok na dolinę i gdzie mogliśmy odśpiewać urodzinowe „100 lat” dla Mirki.

Kolejnymi atrakcjami były punkty widokowe na płaskowyżu Lelliger i wędrówka przez głęboki Kerbtal w dolinie Schlammbach, który miejscowi nazywają również „Małym Kanionem”, ponieważ woda dziko pogrąża się w głębinach przez skały i drewno.

Na koniec zeszliśmy starymi schodami między położonymi tarasowo winnicami podpartymi suchymi murami. Kapryśna jesienna pogoda utrzymała się do końca naszego marszu i trochę obłoceni, ale zadowoleni dotarliśmy do parkingu.

Do zobaczenia w listopadzie na kolejnym marszu Zdrowej Polki!

Dziękujemy Wiesławowi Kilian za piękne zdjęcia!