Zdrowa Polka w Sierck-les-Bains - Fotorelacja - polki.lu
24326
post-template-default,single,single-post,postid-24326,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,qode-title-hidden,qode_grid_1300,side_area_uncovered_from_content,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Zdrowa Polka w Sierck-les-Bains – Fotorelacja

Po gwaltownych burzach i ulewach z poprzedniego dnia, nasz marsz Zdrowej Polki był przez chwilę pod znakiem zapytania, ale na szczęście zawsze po burzy przychodzi słońce i tak też było tym razem. W ten rześki sobotni poranek, pokonałyśmy bez problemów i przy dobrej pogodzie dystans 12 km prowadzący nas od zabytkowego miasteczka Sierck-les-Bains, przez ukrytą na plaskowyżu farmą Koenigsberg oraz Montenach, a kończąc ścieżką kwarcytów z powrotem do punktu wyjścia.

Sierck-les-Bains nawet jeśli sprawia obecnie wrażenie troche uśpionego miejsca, ma daleko siegające historyczne korzenie. Zbudowana w 1294 roku Wieża Zegarowa jest najstarszą wieżą w mieście i jedyną zachowaną z pierwotnej zabudowy. Ten trzykondygnacyjny, kwadratowy obiekt, pod którym przechodziła Główna Ulica, do XV wieku służył jako brama miejska. Wieżę połączono kurtyną (wciąż widoczną) z innymi brakującymi elementami fortyfikacji: basztą poterną Schosselskorb (od strony Mozeli), Hellenport (od strony zamku). Będzie nazywana kolejno Wieżą Rettel, Starą Wieżą, a następnie Wieżą Zegarową. Ta ostatnia nazwa pochodzi z 1670 roku, kiedy zainstalowano tam zegar miejski, który pozostał na miejscu do XVIII wieku. Pod sklepieniem natomiast można zobaczyć znaki powodziowe będące świadkami wielkich dawnych powodzi Mozeli.

Tutaj znajduje się również wpisany na listę zabytków w 1930 roku Zamek Książąt Lotaryngii odwiedzany rocznie przez prawie 30 000 osób. Od 2008 r. Regionalna Dyrekcja ds. Kultury (DRAC) ustanowiła obszerny dwudziestopięcioletni program renowacji, którego finansowanie jest negocjowane przez Association du Château des Ducs de Lorraine. Do tej pory możemy szacować, że 50% obwodu zamku zostało przywrócone do dawnego stanu. Szacuje się, że dzisiejsze prace umożliwią w ten sposób ochronę i uratowanie budynku przez następne 150 lat … sposób na ocalenie dziedzictwa naszych przodków i przekazanie go z kolei przyszłym pokoleniom.

Po wdrapaniu się na plaskowyż, moglyśmy podziwiać pozostałości po farmie Koenigsberg, posiadłości rolnej należącej od końca XII wieku do opactwa cysterskiego Chatillon en Woevre, a od 1238 roku będącego własnością kolegiaty Marienfloss.

Koniec naszego marszu prowadziła ścieżka kwarcytów zanurzona w świeżej i zalesionej dolinie potoku Montenach, gdzie wyłaniają się skały kwarcytowe.

Duża część ekologicznego zainteresowania tego miejsca opiera się na tej osobliwości: odsłonięciu wysp kwaśnej gleby w głównie wapiennej dolinie.

Sercem tego miejsca jest lokalizacja dawnych kamieniołomów kwarcytu. Porzucone od 1967 roku, kiedyś produkowaly kostkę brukową i tłuczeń. To tutaj kwitnie wyspecjalizowana spontaniczna flora z licznymi stanowiskami storczyków. Pośrodku piargów i kamieni kwarcytowych zadomowiła się mała paproć, rzadka w Lotaryngii: Doradille du Nord.

Ta zacieniona i wilgotna dolina jest również domem dla specjalnej fauny, takiej jak czerpak, ptak wodny ciemnego koloru z białym plastronem, który lecąc blisko wody żeruje na dużych bezkręgowcach, a także na niektórych mięczakach, krewetkach i małych rybach.

Tym razem na koniec tego fascynujacego marszu, udałyśmy się na wyśmienity obiad w Auberge de la Klauss w Montenach, który wynagrodził nam setnie wszelkie trudy wspinaczki.